Syberia daleka czy bliska?

Na początku czerwca przebywałem w ramach programu Erasmus + na terenie Federacji Rosyjskiej, w miejscowości Omsk, na Syberii – około 4 tysiące kilometrów od Kielc. Wyjazd związany był z wymianą studentów i nauczycieli akademickich. Byłem gościem Państwowego Omskiego Uniwersytetu im. F. Dostojewskiego. Na kierunku Praca Socjalna studiowało w UJK w Kielcach w semestrze letnim dwoje studentów z Rosji, a w Omsku analogicznie jedna studentka z naszego uniwersytetu.

W czasie wyjazdu przeprowadziłem serię wykładów związanych z problematyką Pracy Socjalnej i polityki Społecznej w Polsce. Na każdym spotkaniu starałem się także przekazać informacje na temat Polski, Kielc i Uniwersytetu Jana Kochanowskiego młodzieży rosyjskiej. Zauważyłem, że pytania zadawane przy okazji spotkań dotyczyły nie tylko problematyki związanej z tematyką wykładów, ale również możliwości studiowania na naszym uniwersytecie. Szczególnie zapadło mi w pamięć spotkanie ze studentką z Kazachstanu, posiadającą Kartę Polaka, mającą babcię Polkę, mówiącą płynnie po polsku i marzącą o studiach i życiu w Polsce.

W czasie mojego pobytu w Omsku był czas na wysłuchanie koncertów, wizyty w muzeach (Fiodora Dostojewskiego, który przebywał w Omsku w latach 1850-1854 i Aleksandra Kołczaka – białego admirała zarządzającego „białą” częścią Rosji z Omska w latach 1919-1919). Próbowałem pysznej herbaty z samowara z żurawiną i doświadczałem rosyjskiej gościnności w miejscu, gdzie stare miesza się z nowym, symbole „sierpa i młota” mieszają się z rosnącymi jak grzyby po deszczu nowymi cerkwiami.

Tekst: Sławomir Chrost